Odpowiednie warunki i sprzęt do poławiania bursztynu

2022-02-28
Odpowiednie warunki i sprzęt do poławiania bursztynu

Nocami na plażach Mierzei Wiślanej obserwuje się coraz więcej tajemniczych fioletowych świateł. Ufo? Duchy? Nic z tych rzeczy. To tylko poławiacze bursztynu. Jeszcze kilka lat temu była ich zaledwie garstka, a pochodzili wyłącznie z okolicznych miejscowości. Dziś, głównie za sprawą popularnego programu “Złoto Bałtyku” emitowanego przez telewizję History, poszukiwaniami bursztynu zajmują się ludzie z całej Polski. Do bursztynowego El Dorado, czyli na plażę w Mikoszewie, ściągają pasjonaci z Warszawy, a nawet z Krakowa. Wystarczy, że na morzu wystąpi sztorm, a już najbliższej nocy plaża zostaje oświetlona dziesiątkami latarek UV. O co chodzi z tym sztormem i do czego służy światło ultrafioletowe? W tym wpisie postaram się możliwie najkrócej i najtreściwiej opisać proces poszukiwania bursztynu.

4 czynniki wpływające na skuteczność łowienia bursztynu

Idealne warunki do łowienia bursztynu występują jesienią, zimą i wczesną wiosną, zawsze po sztormie i przy odpowiednim wietrze. Na skuteczność szukania bałtyckiego złota wpływają więc:

  1. Pora roku. Poławianie bursztynu możesz darować sobie latem. Ma na to wpływ kilka czynników. Po pierwsze woda w Bałtyku jest wtedy stosunkowo ciepła, a więc mniej gęsta niż zimą. Tymczasem to właśnie w gęstej, zasolonej wodzie bursztyn najłatwiej wypływa na powierzchnię. Po drugie, plaże latem są przeludnione. Szansa na to, że znajdziesz okruch bursztynu, zanim zrobi to ktoś z setek turystów, jest znikoma. Po trzecie najsilniejsze i najliczniejsze sztormy mają miejsce od drugiej połowy września do końca kwietnia.

  2. Sztorm. To właśnie sztorm podrywa bryłki bursztynu z dna morza, sprawiając, że wędrują ku powierzchni. Następnie złoto Bałtyku niesione jest falami i wypływa na brzeg. Aby tak się stało, musi jeszcze zawiać odpowiedni wiatr.

  3. Wiatr. Kluczowy jest układ dwóch następujących po sobie wiatrów. Najlepiej jeśli podczas sztormu lub bezpośrednio po nim zawieje wiatr północno-wschodni. Niesie on bursztyn z obszaru Obwodu Kaliningradzkiego, a więc z jego największych złóż na Bałtyku.

    Ten bursztyn musi jeszcze zostać wyrzucony na plaże. Umożliwia to dopiero tzw. kontra, czyli silny wiatr południowy lub południowo-zachodni, wiejący bezpośrednio po wietrze północno-wschodnim. W praktyce doskonałe warunki (sztorm -> wiatr płn-wsch -> wiatr południowy) zdarzają się bardzo rzadko, a poszukiwacze muszą zadowolić się okresowo wyrzucaną przez morze drobnicą, tzw. sieczką.

  4. Największą bryłkę znalazłem bez użycia latarki, kaszorka i kaloszy. Sprzęt nie jest więc niezbędny, ale z pewnością ułatwia łowienie bursztynu. Chcąc dać sobie maksimum szans na znalezienie okazałych bryłek, warto wyposażyć się w:

    • Latarkę UV – pod światłem ultrafioletowym bursztyn zmienia barwę na biało-żółtą, podczas gdy otoczenie mieni się w odcieniach fioletu. Dzięki temu łatwiej jest znaleźć bursztyn nocą, wśród tzw. śmiecia, czyli czarnych patyków wyrzucanych przez morze.
    • Zwykłą latarkę, którą od czasu do czasu warto oświetlić teren, aby sprawdzić, czy na drodze znajdują się łachy śmiecia zawierającego bursztyn. Najlepszy będzie szperacz, czyli latarka do akcji poszukiwawczych. Jej szeroka główka gwarantuje długą i – przede wszystkim – bardzo szeroką wiązkę światła.
    • Kaszorek: to nic innego jak podbierak o małych oczkach i dużej średnicy. Służy do wyciągania z wody kłębiącego się przy brzegu śmiecia. Następnie śmieć jest przeszukiwany już na plaży.
    • Wodoszczelne obuwie, a być może również spodnie. Jeśli poławiasz okruchy kaszorkiem, przydadzą się wodery. Jeśli natomiast szukasz bursztynów na plaży, wystarczą kalosze, dzięki którym podniesiesz bursztyn, nie ryzykując zalaniem butów przez falę.

W Polsce różnego rodzaju skarby można znaleźć też nieco dalej od morza. O szukaniu kryształów górskich i złota już pisaliśmy – przeczytaj o nich w artykule, w którym poruszam m.in. kwestię płukania złotego kruszcu. Większość polskich kamieni szlachetnych i półszlachetnych znajduje się na południu, na przykład w rejonie Wałbrzycha i Jeleniej Góry, gdzie występują agaty i ametysty. Skoro jednak z Krakowa można pojechać nad morze, to znad Zatoki Gdańskiej można udać się w góry – trzeba tylko mocno chcieć wyruszyć na poszukiwawczą przygodę.

Autor: Kajetan Wilczyński

Redakcja: Tomasz Świgoń

Pokaż więcej wpisów z Luty 2022
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij