Czy w lesie państwowym można legalnie nocować?

2021-04-12
Czy w lesie państwowym można legalnie nocować?

Czy można już legalnie biwakować w lesie? Na to wygląda! W 2019 roku uruchomiono program pilotażowy, który na określonych obszarach dopuszczał nocowanie na dziko, a więc w miejscach bardzo odosobnionych. Do dyspozycji bushcraftowców i survivalowców, bo do nich w głównej mierze skierowano pilotaż, było ponad 65 tysięcy hektarów polskich nadleśnictw. Wystarczyło powiadomić Lasy Państwowe, zebrać nawet 4-osobową grupę i ruszyć na wspólny biwak. Dzięki temu, że program zakończył się sukcesem, od 1 maja 2021 roku leśne noclegi są jeszcze bardziej przystępne dla fanów dzikiej przyrody.

Noclegi w lesie – jak było do tej pory?

Choć dziki nocleg na łonie przyrody wydaje się czymś zupełnie naturalnym, do 2019 roku był zabroniony. Dopuszczone było biwakowanie w miejscach wyznaczonych, których nie było zbyt wiele i mało miały zwykle wspólnego uwielbioną przez miłośników przyrody głuszą. W każdym innym miejscu pobyt mógł zakończyć się nawet mandatem, aresztem czy grzywną, choć trzeba przyznać, że było to niezwykle rzadko egzekwowane. Należy też dodać, że kary nakładane były nie za same noclegi, a za czynności związane z biwakowaniem, na przykład za pozyskiwanie drewna. Co istotne, w tej kwestii nowości jest niewiele – zmiana dotyczy głównie samego nocowania.

Szczegóły programu „Zanocuj w Lesie”

Zarówno akcja „Zanocuj w Lesie”, jak i wcześniejszy program pilotażowy dotyczą części obszarów Leśnych Kompleksów Promocyjnych, czyli terenów zrównoważonej gospodarki oraz edukacji leśnej. W przeciwieństwie do pilotażu od 1 maja 2021 można nocować w grupie nawet 9 osób. Nie trzeba też o biwaku powiadamiać nadleśnictwa, choć Lasy Państwowe zaznaczają, że jest to mile widziane. Jeśli istnieje chęć pobytu dłuższego niż dwa dni lub nocowania z większą ilością osób, należy poinformować nadleśnictwo i uzyskać formalną zgodę.

Jak biwakować w zgodzie z regulaminem „Zanocuj w Lesie”? Można korzystać z hamaków turystycznych, a także z trapów i namiotów, które należy rozbić na twardej nawierzchni, aby nie uszkodzić ściółki czy runa leśnego. Po zakończonym biwaku trzeba zostawić las w takim stanie, w jakim się go zastało – według regulaminu programu i zasady „Leave No Trace” należy zabrać ze sobą także resztki jedzenia.

Nocuj, ale nie rozpalaj ognia

Warto zaznaczyć, że legalne nocowanie nie oznacza legalnych ognisk, bowiem grozi za to nagana lub nawet grzywna. Ogień – podstawa przetrwania w trudnych warunkach – może być rozpalany jedynie w wyznaczonych punktach, choć niektóre z nich mogą znajdować się na obszarze opisanym w programie, o co najlepiej spytać Lasy Państwowe. Swobodnie można korzystać za to z kuchenki gazowej, jednak jedynie na 46 obszarach pilotażu, z dala od torfowisk, wrzosowisk i młodników oraz niskich drzew czy wysokich traw.

A jak jest w innych europejskich krajach? Na dziko można nocować w wielu z nich, na przykład w Skandynawii czy w państwach bałtyckich, a także w Szkocji, Słowacji czy Hiszpani. W niektórych krajach Unii sytuacja nie jest jednoznaczna – w Danii poza wyznaczonymi miejscami nie można spać… w namiocie, ani w niczym, co namiot przypomina. Jeśli turysta planuje dziki nocleg we Francji, Grecji czy Holandii, musi się liczyć z mandatem. Warto jednak zaznaczyć, że w wielu krajach UE – chociażby we wspomnianych wcześniej Niderlandach – infrastruktura pól namiotowych jest znacznie bardziej powszechna niż w Polsce i nie zawsze musi się to wiązać z równym trawnikiem i parkingiem tuż obok.

Autor: Tomasz Świgoń

Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2021
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij