Fort Gerharda - muzeum, które przenosi w czasie

2016-05-06
Fort Gerharda - muzeum, które przenosi w czasie

Kolejny weekend przed Tobą i nie wiesz, co zrobić? Niby można gdzieś wyjechać, ale zawsze brakuje pomysłu gdzie ? morze, jezioro, góry? Ostatecznie Twoje plany kończą się grillem na działce lub wyjazdem do centrum handlowego, a nie o to w życiu chodzi. Trzeba chcieć więcej ? poznawać, zdobywać i dobrze się bawić. Nie wątpię, że centrum handlowe zapewnia rozrywkę, ale co byś zrobił, gdybym powiedziała Ci, że możesz przenieść się w czasie, a po kilku godzinach niezapomnianej wyprawy zostaniesz mianowany na pierwszy historyczny stopień wojskowy, i już na zawsze staniesz się rezerwistą regimentu? Zainteresowany?

Północ Polski ? Fort Gerharda ? jedno z niewielu miejsc, gdzie umundurowani przewodnicy będący wartownikami, sierżantami czy oficerami przenoszą Cię w zupełnie inny świat. Zwiedzający mogą na własnej skórze poczuć wojskową atmosferę minionych wydarzeń. Detale architektoniczne z przełomu XIX/XX wieku oddają charakter i styl tamtych lat. Co więcej, w tej nadmorskiej twierdzy do dziś urzęduje pruski Generał, a żołnierze ćwiczą na placu? Jest też pole minowe i lina zawieszona nad fosą ? wszystko po to, byś poczuł się jak prawdziwy żołdak z okresu wojennego. Dla prawdziwych miłośników wojskowości na terenie fortu znajduje się Muzeum Obrony Wybrzeża, a niecałe 5 km dalej Podziemne Miasto na Wyspie Wolin, ale o tym za chwilę.

A jak to wszystko się zaczęło?

Fort Gerharda, zwany również Fortem Wschodnim został zbudowany w latach 1848 do 1859 i wraz z pozostałymi 3 potężnymi twierdzami (Fort Anioła, Fort Zachodni ? Reduta, Twierdza Portowa [w 1976 r. doszczętnie zniszczona]) stanowił nowoczesny model fortyfikacji. Jego nazwa (Fort Gerharda) upamiętnia XVII-wiecznego projektanta twierdz pruskich ? Gerharda Corneliusa de Walrawe, który przygotował pierwsze plany portu w Świnoujściu. Po 1963 r., kiedy Armia Radziecka opuściła twierdzę, teren stał się wysypiskiem śmieci. Dopiero w 2001 r. prywatna osoba wydzierżawiła ten teren i postanowiła stworzyć projekt związany z tzw. żywą historią. Ogromna pasja i zaangażowanie sprawiły, że Fort Wschodni został odgruzowany, a turyści zaczęli do niego przybywać coraz większymi grupami. Ale co sprawiło, że tyle osób, w tym ja, postanowiło przyjechać do tej twierdzy? Nic innego jak forma zwiedzenia.

Właściwie nie powinnam użyć tu słowa zwiedzanie, bo to prędzej było małe szkolenie wojskowe z niekonwencjonalną formą przekazania historii. Połączenie przygody w postaci Prób Ciemności i Odwagi oraz Musztry na głównym placu zapewniło niezapomniane emocje. Sytuacyjne żarty przewodników o rozerwaniu się na polu minowym, czy żartobliwy zakaz dotyczący nieużywania telefonów komórkowych i latarki w prochowni wojennej. To są tak przyjemne emocje, że aż człowiek ma ochotę naprawdę zostawić ten telefon w cholerę i cieszyć się tym, że może poczuć się jak na wojnie, tylko trochę z większym poziomem bezpieczeństwa ? choć powiem, że strzały też padają.

Jak wspomniałam wcześniej na terenie fortu utworzono również Muzeum Obrony Wybrzeża ? wśród ekspozycji można znaleźć eksponaty nie tylko z początku XIX wieku, ale również te z lat 60. XX wieku. Szczególną uwagę przyciągają przedmioty związane z historią obrony wybrzeża oraz rozwojem fortyfikacji. Wśród kolekcji z pewnością dostrzeżesz stację nadawczą, różnego typu działa przeciwpancerne i przeciwlotnicze, armatki morskie czy broń strzelecką i amunicję, a wśród nich np. karabin ?Nowopruski?, radziecką ?Pepeszkę? czy armatę 8,8 cm SK C/35. Na szczególną uwagę zasługują również ustawione na terenie stanowiska artyleryjskie oraz armata S60, na którą można wejść. Rozumiesz to? Wejść na eksponat muzealny ? pokręcić się, zobaczyć jak to wszystko działa i poczuć się jak prawdziwy żołnierz. ? propos żołnierzy i ich życia na wojnie ? w Muzeum zobaczysz pokaźną kolekcję zdjęć, dokumentów oraz mundurów armii pruskiej i niemieckiej z okresu od 1840 r. do II wojny światowej. Nie zabraknie też czegoś dla osób z romantyczną naturą. Wiadomo, że na każdej wojnie musi pojawić się wątek miłosny i w tym muzeum go nie brakuje ? w specjalnej gablocie znajduje się niesamowity zbiór listów, kartek i rysunków wysyłanych pomiędzy żołnierzem a jego ukochaną. Oczywiście nie mogło zabraknąć też jednego z najważniejszych elementów każdej armii, czyli kuchni polowej ? na terenie fortu ustawiono kuchnię polową typu wz. 1909 (rok 1916). A skoro o pojazdach mowa, to jeżeli masz jeszcze siły, żeby przejść trochę ponad 4 km, to proponuję udać się na Wyspę Wolin.

Podziemne Miasto, bo o nim tu mowa, to miejsce, które wewnątrz kryje wiele wojennych zagadek i tajemnic. Potężne schrony połączone ze sobą siecią podziemnych korytarzy zapewniają niezłą dawkę historii i godziny udanej zabawy. Z kart historii wynika, że Podziemne Miasto było jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic z okresu ?zimnej wojny?? Nie chcemy zdradzać Ci wszystkiego, dlatego, żeby poznać wyjaśnienie tego sekretu, koniecznie odwiedź Fort Gerharda.

Dla nas wizyta w forcie to dopiero początek ? raz w miesiącu na naszej mapie wskażemy kolejne miejsce, które koniecznie powinieneś zobaczyć. A póki co, czekamy na Twoją relację z podróży!

Muzeum zwiedzała:
Joanna Rassmus

Pokaż więcej wpisów z Maj 2016
Przeczytaj pozostałe artykuły
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij